YouTube RSS
formats

ULITA Jennifer World*PL New CHAMPION FIFe

Published on 7 stycznia 2018, by in Bez kategorii.

ostrawq 2918Ten weekend był ekscytujący, ale wystawa tak naprawdę była tylko dodatkiem do spotkania się z Rodziną ULITY która w sobotę 06.01.2018 uzyskała ostatni certyfikat do tytułu CHAMPION. W niedzielę 🙂 07.01.2018 otrzymała pierwszy certyfikat do tytułu INTERNATIONAL CHAMPION. W Ostrawie zadebiutowała nasza najmłodsza ELEKTRA Jennifer World*PL  koteczka otrzymała  2 x ocenę doskonała Ex1. Po wystawie był basen, sauna, degustacja czeskiego jedzenia  Kasiu, Pawle, Kamilu do rychłego zobaczenia.    Więcej »

 

 

formats

Bye bye 2017 / Hello 2018

Published on 31 grudnia 2017, by in Bez kategorii.

Dziś ostatni dzień roku, dlatego najwyższy czas na podsumowanie! To był niesamowity czas, pełen sukcesów i wielkich postępów team’u Jennifer World*PL. Braliśmy udział w 25 wystawach w trzech krajach, pokazywaliśmy w ringu trzy nasze koty,  udało nam się wywalczyć najwyższy koci tytuł SUPREME CHAMPION dla dwóch z nich. SELENKA otrzymała jeden certyfikat do tytułu CHAMPION powróci na cat show po odchowaniu kociąt. Wygrywały tytuły Best in Variety, były Nominated for Best in Show Wystawy. Pierwsze cudowne dziecko naszego kocurka ULITA Jennifer World*PL mieszkająca z zaprzyjaźnionej hodowli podbijała serca sędziów otrzymując  Nominated for Best in Show oraz wygrywając Best in Show, PR HARY również odnosił sukcesy, tylko jedna zagraniczna wystawa dzieli go od kolejnego tytułu.  jestem ogromnie dumna z każdego z Was! Mieliśmy 12 miotów z wspaniałymi kociętami, które mieszkają w 3 krajach. Do naszej rodziny dołączyły dwie ragdollki, Nadal mamy wiele planów, nowych pomysłów na krycia, wystawy i wiele innych nowości na 2018!  Dziękujemy wszystkim, którzy dzielili z nami wspaniały rok 2017, nie zapomnijcie o nas w 2018 roku!

SUPREME CHAMION

SUPREME CHAMPION ALEKSANDRA & SUPREME CHAMPION ROLAND Jennifer World*PL

formats

SELENA ciągle nas zaskakuje.

Published on 29 grudnia 2017, by in Bez kategorii.

W piątek ELISEO przeprowadzał się do nowego  domu.  Kiedy wydajemy malucha proszę opiekunów żeby otwarli przyniesiony transporterek, nasze kociaki wchodząc do niego  zostawiają swój zapach. ELI wszedł do przenoski nawet troszkę w niej poleżał, powąchał to samo zrobiła jego mamusia. Zajęci rozmową bo wyprowadzka kociaka to przede wszystkim pytania i odpowiedzi obserwowaliśmy kręcącą się po salonie SELENKĘ Jennifer World*PL która od czasu do czasu cichutko jak by gruchała. W końcu podeszła do grzejnika gdzie suszyła się wełniana oblecz-ka na poduszkę, ściągnęła ją i w pysiu przyniosła do transporterka.  Niesamowite… wyglądało to tak jak by to ona dawała na drogę synkowi kocyk z zapachem jej, rodzeństwa, pierwszego domu.

Zdobyć przyjaźń kota nie jest rzeczą łatwą. Nie lokuje on swych uczuć nierozważnie: może zostać Waszym przyjacielem, jeśli jesteście tego godni, ale nigdy waszym niewolnikiem.
Théophile Gautier

 

formats

Jestem bardzo wdzięczna za każde zdjęcie za każdą wiadomość

Published on 24 grudnia 2017, by in Bez kategorii.

o kociakach które wychowaliśmy.  To za pośrednictwem nadesłanych zdjęć możemy śledzić ich rozwój oraz szczęśliwe życie. Z ogromną radością wzbogaciliśmy kolejne galerie foto. Jedna z nadesłanych wiadomości:
Pani Ewo,
w tym roku powtarzamy wszyscy, ja, mąż, córka (lat 8), że największym prezentem jaki dostaliśmy są Yoda, Yoko i Dalusia. Ten rok był dla nas niezwykły! Decyzja w sercu moim zapadła, tylko jaki kot? Każdy przyszły właściciel się nad tym zastanawia. Nie chciałam kota, który będzie tęsknił, ponieważ nie ma nas w domu min. 8h. Ale przecież kot, to kot, myślałam, zatem niech będą dwa, zajmą się sobą, jak nas nie ma. Mówiłam Pani, że chcemy mitted-blue. Dzieci się rodziły. Pani powiedziała „Coście się na mitted tak uparli?”. I miła Pani rację. Nadszedł ten miot, dwa kociaki. Mitted-blue-tabby Yoda i colourpoint- blue Yoko. Wiedziałam, już wiedziałam, że to te moje. Wyczekane i ukochane. I powiedziałam Pani, że mogą być nawet w ciapki, ale to są te moje koty. Odbierając je od Pani w lipcu tego roku, zrozumiałam, jak bardzo kocha Pani swoje koty. Zawsze w rozmowach mówi Pani o nich „dzieci”. Łzy popłynęły, Pani łzy, że Dzieci idą, moje, widząc Pani miłość. Pokochaliśmy je mocno. Mocno i świadomie. Świadomi tego, że ich koci świat, nie powinien zamykać się tylko na nich samych. „Przydał by się ktoś trzeci, Ktoś do kochania” I tu stała się Dalusia. Nasz najukochańszy rozbójnik! Seal-colourpoint’ka najmiłośniejsza! Rozwaliła nas na łopatki.
Jest Pani naszym Święty Mikołajem.
Dziękuję,
Mama Yody, Yoko i Dalusi

Kocięta Jennifer World*PL: TYCJAN RAG a 21, SAFIE RAG a 04, GERARDO RAG a 04, DEBORA RAG a 03 21 ELIZABETH RAG n 03, UMA RAG b 03,

HELEN CHAN RAG n, DALIA RAG n, YODA RAG a o4 21, YOKO RAG a, TEODOR RAG n 21.

formats

2 x Ex 1, 2 x CAC, 2 x NOM BIS

Published on 16 grudnia 2017, by in Bez kategorii.

ulita pragaBardzo dziękuje Państwu Bukowskim za podzielenie się wieściami z International Cat Show Praga. 16-17.12.2017 koteczka ULITA Jennifer World*PL uzyskała 2 x Ex 1, 2 x CAC w sobotę wygrała porównanie z 3 innymi kotkami (rozpiska kotów do sędzi na zdjęciu),  a w niedzielę z pokonała kotkę birmańską i tak dwukrotnie znalazła się w finałowej gali wystawy czyli w BEST IN SHOWKatalog wystawy »

formats

Kolejny SUPREM CHAMPION w hodowli.

Published on 25 listopada 2017, by in Bez kategorii.

SC ALEKSANDRA Jennifer World*PLNasze pierwsze kocie dziecko które zostawiliśmy w hodowli ALEKSANDRA Jennifer World*PL  na Międzynarodowej Wystawie w Nitrze Słowacja 25-26..2017r. uzyskała ostatnie dwa certyfikaty CACS do tytułu SUPREME CHAMPION. Jest to najwyższy rangą tytuł wystawowy możliwy do zdobycia przez kota w Federacji FIFe. Warto wiedzieć, kiedy FIFe przyjęło w szeregi organizacje felinologiczne z innych kontynentów, przyznawane tytułów EC EUROPA CHAMPION, EP EUROPEJSKI  PREMIOR   nie miało sensu dlatego  na Generalnym Zebraniu FIFe (Hotel Bellevue, Stary Smokowiec, Słowacja) 26 – 31.05.2008 z dniem 01.01.2009r. przemianowano je na SC SUPREME CHAMPION, SP SUPREME PREMIOR. Koty, które uzyskały tytuł EC, EP do końca roku 2008,  mają tytuł niezmieniony, natomiast te, które zakończyły zbieranie certyfikatów na tytuł po 01.01.2009r., automatycznie mają nadany tytuł SC, SP.W sumie kotka brała udział w 21 wystawach na których uzyskała oceny doskonałe i odpowiednie certyfikaty 3 x CAC, 3 x CACIB, 6 x CAGCIB, 9 x CACS. Wygrywała Best in Variety, NOM for Best in Show. Ukończyła ten zaszczytny tytuł w wieku 5 lat i 6 miesięcy.  Między czasie urodziła 6 miotów odchowała 25 cudownych kociaków. Z nieukrywana dumą i radością słuchałam opinii sędziów  o koteczce. Zwłaszcza Pani Dari Łukasik sędzi z Polski. Fotorelacja »

formats

RAVEN Jennifer World*PL braciszek SC ROLANDA :)

Published on 21 listopada 2017, by in Bez kategorii.

Rodzina RAVENA przygotowywała się na przyjęcie nowego członka Rodziny. Kto pierwszy wypróbował huśtawkę?  🙂

formats

Na smutne ciężkie dni tylko takie wiadomości:

Published on 20 listopada 2017, by in Bez kategorii.

23755917_495921787444957_480963755_n.jpgDobry wieczór. Wiem, że troszkę późno na kocie relacje, ale akurat teraz wzięło mnie na pisanie. Mało ma Pani jeszcze od nas zdjęć i wiadomości, więc postaram się opowiedzieć dość szczegółowo, co zdarzyło się przez te parę tygodni i wysłać jak najwięcej (w miarę) ładnych zdjęć. Na początek muszę się pochwalić postępami Bernadetty. Nie mogę uwierzyć, że jakiś czas temu, mówiłam iż nie przepada ona za przytulaniem. W tej chwili, nie ma dnia, aby Bernuś nie wykorzystywała mnie jako swojej poduszki. Z uwagi iż uczę się zawsze na łóżku, nie ma ona trudności by wskoczyć i nieco mi poprzeszkadzać. Najczęściej kładzie się mi w okolicach szyi zasłaniając cały widok i sugerując mi, że żaden podręcznik nie jest tak interesujący jak jej osoba. Kiedy ją zignoruję, ponieważ uczę się np. Chemii (bo chemia jest przecież najważniejsza, hehe), ona zaczyna mnie lizać po twarzy. Niestety w tej dziedzinie Bernat nie zna znaczenia słowa „delikatność”, więc po takim 10 minutowym okazywaniu uczuć, moja twarz jest cała czerwona. Podrażniona skóra staje się już moim stałym problemem, bo nie mam serca, by zrzucać z siebie tak rozkosznie mruczącego, pięknego kotka, który jeszcze okazuje tyle miłości. Jeśli chodzi o Bogusie, to jest to najbardziej delikatna, słodka i milutka istotka, jaką dane mi było poznać. Uwielbia nasze towarzystwo i zawsze musi być blisko. Kiedy my siedzimy na dole, a Bogna właśnie wybudzi się z drzemki i nie wie gdzie jesteśmy, miauczy dopóki jej nie zawołany, bądź któreś z nas nie pójdzie jej pogłaskać. Wtedy jej mruczenie rozchodzi się po całym domu. Muszę przyznać, ze Bogusia mruczy najwięcej, bo wręcz z każdego powodu, natomiast Bernadette musi być naprawdę szczęśliwa, by nas o tym zawiadomić. Oprócz tego, dziewczynki bardzo różnią się charakterem. Jedna uwielbia „sporty ekstremalne”, jest nieustraszona, wszędzie jej pełno, jeśli czegoś chce – zawsze to dostanie – a każdy balon trzęsie się na jej widok (myślę, że wie Pani, o której mówię), a druga jest spokojna, jeśli czegoś chce – daje nam znać cichutkim miauczeniem, jest straszną gapą i okazuje wszystkim zawsze ogrom miłości. Pomimo tego są jak papużki nierozłączki. Jak rozrabiają, to zazwyczaj razem. Każda z nich ma także swojego wielbiciela. Tata całe swoje serce oddał „swojej księżniczce” Bernusi, a Bogna jest misiaczkiem mojej mamy, która zamęcza ją ciągłym noszeniem i przytulaniem całymi dniami 😛. Uwielbiam ich rozgniewane miny, kiedy „księżniczka” liże mnie po nosie (na razie jestem jedyną osobą, której to robi), a „misiaczek” ociera się o mój policzek. Szczerze nie wyobrażam sobie życia bez nich. Już dawno temu stały się częścią rodziny, której za nic w świecie nie mamy zamiaru rozbijać. Ludzie mówią, że piękno i niesamowity charakter, to rzadkość, a my mamy dwa takie klejnociki w domu. Na dodatek Bernat z każdym dniem staje się coraz to piękniejsza. Ma niesamowite, hipnotyzujące oczy. Zarówno jej, jak i Bogusi kolor, staje się coraz ciemniejszy. Niestety w przypadku Bernadetty nie umiem tego uchwycić na zdjęciu. Być może to wina oświetlenia i powinnam zacząć robić im więcej zdjęć w świetle dziennym. Mówiła Pani, żeby nie używać słowa „dziękuje”, więc zamiast tego, powiem, że jesteśmy wdzięczni za te dwa, urocze stworzonka. Obiecuję, że niedługo znów dam znać, co słychać. Pozdrawiam, Monika z rodziną. C:

Dziękuję Moniko za cudowne wiadomość o koteczkach bardzo poprawiły mi nastrój.

formats

Blisko coraz bliżej :)

Published on 10 listopada 2017, by in Bez kategorii.

brno.jpgWeekend 11-12.11.17r. spędziliśmy w Brnie. GIC ALEKSANDRA Jennifer World*PL  coraz bliżej najwyższego  rangą tytułu wystawowego możliwego do zdobycia przez kota w federacji FIFe. Na International Cat Show Brno  od Mrs. Helene Reiter (DE) otrzymała 6 certyfikat CACS.  Mrs. Daria Łukasik oprócz 7 certyfikatu do tytułu SUPREME CHAMPION przyznała Nominację do panelu BIS, w porównaniu do nominacji stawały kotka perska oraz ragdollka. BIS przegrany jednym głosem. ALEKSANDRA w pierwszym dniu wystawy miała 5 lat 5 miesięcy i jeden dzień.  Dla mnie bardzo ważne by kota na wystawie  pokazywać w różnym wieku. Nie tylko jako słodkie maleństwo, moje kotki maja ruje, rodzą, karmią maluchy wiem, że im starsze tym piękniejsze. I kocur SC ROLAND Jennifer World*PL wróci na ringi wystawowe ″musi″ dokończyć kolejny tytuł 🙂 Tytuł ten otrzymają koty, które minimum 10 razy zdobyły na Międzynarodowych Wystawach FIFe tytuł Best in Variety – BIV, w terminie minimum 2 lat i jednego dnia. Ten okres ma uniemożliwić kotu zbyt szybkie uzyskanie tytułu. Tytuły BIV liczone mogą być od styczniowych wystaw 2008 roku – czyli tytuł ten przyznany został po raz pierwszy na początku 2010 roku.  Na tym na pewno nie skończymy.

Nie wszystkie nasze kotki będziemy jednak pokazywać na wystawach, nie dlatego, że nie mają tego czegoś, ale dlatego, że są dla mnie zbyt cenne a przy tym bardzo delikatne, uczuciowe, taka jest nasza Kreseczka czyli TESS Jennifer World*PL. Może kiedyś kiedy nie będzie już rodzić dzieci. Zobacz więcej »

formats

Ogromnie cieszą takie wiadomości za które D Z I Ę K U J Ę.

Published on 5 listopada 2017, by in Bez kategorii.

23227110_10209805362320166_776970336_n.jpgDzień dobry 🙂 Dawno nie pisałam, bo mieliśmy w domu trochę szaleństw z nowym domownikiem, ale najwyższa pora zdać raport, a właściwie – pochwalić nasze cudowne kociątko za charakter i Panią za jej wychowanie. Już od pierwszych chwil – kiedy przyjechaliśmy z małym ze szpitala – była bardzo grzeczna i łagodna. Od razu zainteresowała się nim i obwąchała, ale ani przez chwilę nie baliśmy się, że zacznie się z nim „bawić” (np. naskoczy z pazurkami czy ząbkami). Jedynym problemem na początku było to, że kiedy zaczynał płakać, strasznie ją to przerażało i uciekała na drugi koniec mieszkania, chowając się w jakimś ulubionym bezpiecznym kącie. Z tego też powodu przez kilka dni właściwie nie wchodziła do sypialni – gdzie póki co stoi łóżeczko – mimo, że wcześniej każdą noc spędzała z nami w łóżku. Na szczęście po kilku dniach się oswoiła z sytuacją i najpierw zaczęła z powrotem przychodzić do nas do łóżka i nawet przesypiać część nocy (choć wciąż z pewną rezerwą), a później nawet przestał jej przeszkadzać płacz – teraz jak mały płacze, potrafi siedzieć tuż obok spokojnie, albo nawet mruczeć/tulić się do nas. Czasami też mamy wrażenie, że patrzy na nas z wyrzutem – jakby chciała powiedzieć „co zrobiliście mojemu braciszkowi?” 😀 W tym momencie nawet często wchodzi do łóżeczka i zamiast spać u nas między poduszkami, śpi obok niego. Cały czas jest przy tym kochana i miziasta, i absolutnie nie dała nam powodów do obaw. Widać, że do dziecka ma zupełnie inny stosunek niż do nas i nie bawi się z nim, nie atakuje, nie reaguje na jego ruchy „polowaniem” (podczas gdy np. bardzo lubi atakować w łóżku nasze stopy, kiedy nimi ruszamy – ale Jurka nie). Ogólnie widać, że cała ta sytuacja trochę zmieniła nasze relacje – teraz już np. nie chodzi za nami jak tylko idziemy do innego pomieszczenia, ale np. potrafi zostać sobie w salonie w rozecie jak my idziemy do sypialni (co wcześniej się nie zdarzało – wystarczyło się ruszyć z miejsca, a ona już biegła za człowiekiem), ale proszę się nie obawiać – to nie jest takie całkowite wycofanie. Od pierwszego dnia z Jurkiem w domu zwracaliśmy uwagę, żeby nie czuła się zaniedbana/opuszczona (np. jak ja się zajmowałam małym, to mąż brał ją na ręce/na kolana i miział) i widać, że to zadziałało. Wciąż sporo do nas przychodzi, mruczy, przymila się. Zdecydowanie nie daliśmy jej odczuć, że jest mniej ważna (bo nie jest) i wydaje mi się, że mimo niewielkich zmian w zachowaniu ona też się tak nie czuje. Zresztą nawet w tej chwili, jak to piszę, leży mi na biurku tuż obok komputera. Żeby było śmieszniej, dopiero teraz zaczęła wchodzić na kolana albo pozwala się kłaść na kolanach i tak zostaje. Przez trzy miesiące rekord utrzymania jej na kolanach to było jakieś 10 sekund, bo zawsze od razu uciekała (nie od nas – na przykład kładła się na kanapie tuż obok, ale absolutnie NIE chciała być na kolanach), a teraz nagle leży i mruczy i mruczy i mruczy i ani myśli się ruszać – więc są też zmiany całkiem na plus 🙂 Podsumowując – wychodzi na to, że Freja i Jurek będą dla siebie wspaniałym, kochającym się rodzeństwem i w chwilach takich jak te ostatnie dni naprawdę wychodzi jej cudowny charakter i dobre wychowanie. Jesteśmy strasznie szczęśliwi, że zdecydowaliśmy się na tę rasę i że trafiła nam się tak słodka, rozkosznie łagodna koteczka. I bardzo, bardzo dziękujemy za cały Pani wkład w jej wychowanie 🙂

© Jennifer World*PL