Zwierzę stanowi pomost, po którym terapeuta dociera do pacjenta i wspomaga go w procesie terapeutycznym. W Polsce do takiej terapii używane są z powodzeniem psy, koty i konie. Na świecie także delfiny, osły i muły.
RAGDOLL – Mruczący uzdrowiciele. Jak felinoterapia wspiera zdrowie psychiczne i fizyczne
Animaloterapia, czyli terapia z udziałem zwierząt, od lat cieszy się ogromnym uznaniem w medycynie i psychologii. Tradycyjnie kojarzona z psami (dogoterapia) lub końmi (hipoterapia), coraz częściej otwiera swoje drzwi dla innych czworonogów. Jedną z najdynamiczniej rozwijających się, stosunkowo młodych gałęzi tej dziedziny jest felinoterapia – terapia z udziałem kotów. Opiera się ona na prostym założeniu: kontakt z żywym stworzeniem poprawia zdrowie psychiczne i fizyczne, przynosi radość, budzi chęć do życia i ułatwia budowanie więzi społecznych.
Co ciekawe, prekursorką tej metody była brazylijska lekarka psychiatra Nise da Silveira, która już w połowie XX wieku zaczęła wprowadzać koty do szpitali psychiatrycznych, dostrzegając ich niezwykły, terapeutyczny wpływ na pacjentów.
Terapia bez przymusu, czyli kocia natura w służbie medycyny
W przeciwieństwie do psów, koty ze względu na swój niezależny charakter nie przechodzą skomplikowanego treningu posłuszeństwa. Felinoterapia bazuje niemal wyłącznie na naturze i wrodzonych predyspozycjach zwierzęcia. Terapia ma charakter czysto kontaktowy – opiera się na bliskości, dotyku i interakcji.
Do roli „kociego terapeuty” nie nadaje się jednak każdy pupil. Kandydat do tej roli musi charakteryzować się konkretnym zestawem cech:
Spokojem i całkowitym brakiem agresji.
Śmiałością w nawiązywaniu kontaktu z obcymi ludźmi.
Zamiłowaniem do głaskania i brania na ręce.
Wysokim progiem lękowym (odpornością na nagły hałas).
Dobrą tolerancją podróży i zmian otoczenia.
Kojąca moc mruczenia i fizjologiczne korzyści
Felinoterapia doskonale sprawdza się u osób w każdym wieku – od maluchów po seniorów – ponieważ nie wymaga od pacjenta wysiłku fizycznego. Samo siedzenie z kotem na kolanach i jego głaskanie przynosi wymierne korzyści zdrowotne. Monotonne, głębokie mruczenie kota działa niezwykle kojąco na układ nerwowy, pomagając osobom zmagającym się z nerwicami, lękami i przewlekłym stresem.
Badania wykazują, że regularny kontakt z kotem:
Obniża ciśnienie tętnicze krwi.
Pomaga regulować poziom cholesterolu i trójglicerydów.
Istotnie redukuje ryzyko chorób układu krwionośnego, w tym zawałów.
Koty posiadają także niezwykłą zdolność uśmierzania bólu. Często intuicyjnie wyczuwają bolesne miejsca na ciele człowieka i kładą się na nich. Zjawisko to ma podłoże fizykalne: sierść kota jest najonizowana ujemnie, podczas gdy miejsca objęte stanem zapalnym lub bólem mają ładunek dodatni. Taki naturalny „okład” pomaga zneutralizować napięcie i przynieść ulgę.
Klucz do zamkniętych światów: ADHD, autyzm i wsparcie seniorów
Delikatność, cierpliwość oraz nienarzucający się sposób bycia kotów sprawiają, że zwierzęta te idealnie trafiają do osób o wrażliwej i zaburzonej psychice. W wielu przypadkach felinoterapia okazuje się skuteczniejsza niż dogoterapia – dynamiczny pies może bowiem budzić lęk lub przestymulować pacjenta.
Koci terapeuci odnoszą spektakularne sukcesy w pracy z:
Dziećmi z autyzmem – kot staje się pomostem między dzieckiem a światem zewnętrznym, pomagając w przełamywaniu barier komunikacyjnych.
Dziećmi z ADHD – obecność spokojnego kota uczy wyciszenia i regulacji emocji.
Osobami z niepełnosprawnością intelektualną – kontakt bez słów buduje poczucie bezpieczeństwa i akceptacji.
Felinoterapia jest również nieocenioną metodą wspomagającą w naukowej opiece nad seniorami. W domach opieki i hospicjach obecność kota aktywizuje osoby starsze do ruchu (np. podczas czesania czy karmienia), przeciwdziała depresji, zmniejsza poczucie samotności i daje ogromne pokłady bezwarunkowej miłości. Kot nie ocenia i nie stawia wymagań – po prostu jest, a jego ciepło potrafi uleczyć niejedno ludzkie serce.
Zobacz jeszcze jedną z najważniejszych zakładek:
Czy nie wygląda to cudownie?
Po kilku latach prowadzenia hodowli kotów z całą odpowiedzialnością mogę napisać, że w domowej felinoterapii uczestniczyć mogą pacjenci z:
− depresją,
− artretyzmem,
− AIDS,
− dystrofią mięśniową,
− z umiarkowanym ADHD,
− stwardnieniem rozsianym.
Nie nadają się dla osób w jakikolwiek sposób agresywnych, wybuchowych, chorych psychicznie. Wybór czworonoga powinien być gruntownie przemyślany skonsultowany z lekarzem prowadzącym. Proszę pamiętać, przez źle prowadzoną terapię to KOT zapłaci najwyższą cenę.
Copyright © by Jennifer World*PL®










