ZADŁAWIENIE KOTA

Sekundy, które ważyły o życiu. Jak ratowałam naszą ALEKSANDRĘ

Niedzieli 16 października 2022 roku z mężem nie zapomnimy do końca życia. Wszystko zaczęło się jak w każdy normalny, wolny dzień. Leniwy poranek, domowe ciepło, zapach budzącego się dnia. Mąż właśnie wychodził wynieść śmieci, a ja stałam w kuchni, robiąc naszą drugą poranną kawę. I nagle ta sielanka pękła jak bańka mydlana.

Usłyszałam niepokojące, gwałtowne zamieszanie. Z pokoju dobiegł mnie dźwięk krztuszenia się ALUSI – naszej prawie 11-letniej, ukochanej kotki. Pobiegłam tam jak oparzona. Aleksandra rozpaczliwie próbowała zwymiotować, na jej pyszczku pojawiła się piana, a w jej oczach widziałam paraliżujące, czyste przerażenie.

W ułamku sekundy serce podeszło mi do gardła. Przed oczami stanął mi najgorszy koszmar – zaledwie kilka miesięcy wcześniej odeszła nasza druga, zaledwie trzymiesięczna kotka. Wtedy, w całodobowej lecznicy, lekarze nie potrafili jej pomóc (może kiedyś zbiorę w sobie siły i opiszę ich rażącą niekompetencję). Śmierć tamtego maleństwa wciąż była w nas żywą raną. Świadomość, że mogę stracić kolejnego przyjaciela, była nie do zniesienia.

Wiedziałam, że nie ma czasu na panikę. Liczyły się sekundy. Najpierw spróbowałam włożyć palce do pyszczka, by sprawdzić, czy w przełyku nie utknęło jakieś ciało obce. Niestety, niczego nie wyczułam. Wtedy stało się coś niezwykłego – wbrew całemu strachowi, jaki mnie paraliżował, ogarnął mnie głęboki, zimny spokój. Przypomniałam sobie zasady pierwszej pomocy. Złapałam Aleksandrę i precyzyjnie wykonałam chwyt Heimlicha przeznaczony dla zwierząt.

To zadziałało. Kotka gwałtownie zwróciła jedzenie, którym chwilę wcześniej tak niefortunnie się zadławiła. Kamień spadł nam z serca, ale to nie był koniec walki.

Z całego serca dziękuję mojemu mężowi za jego nieocenioną pomoc i wsparcie w tej dramatycznej chwili. Moje ogromne podziękowania kieruję również do lekarza weterynarii, pana Bogusza Ziembińskiego. Bez wahania przyjechał do nas w wolną niedzielę. Kotka natychmiast musiała dostać specjalistyczne leki, aby nie doszło do niezwykle groźnego zachłystowego zapalenia płuc.

Nasza koteczka jeszcze bardzo długo dochodziła do siebie po tym zdarzeniu. Przez kolejne dni widać było, jak ogromny stres przeżyła i jak trudno przychodziło jej zwykłe przełykanie śliny. Dziś jednak, patrząc na nią, wiemy jedno: uratowała ją miłość, zimna krew i szybka reakcja. Ta niedziela na zawsze zapisała się w naszych sercach jako dowód na to, że warto wiedzieć, jak pomóc swoim czworonożnym przyjaciołom w najczarniejszej godzinie.

PIERWSZA POMOC!!!!!!!!

Artykuł powstał na podstawie porad i wskazówek użytkownika Sznapsi – specjalisty portalu Tipy.pl.

 Jak uratować zadławionego kota? Liczy się każda sekunda!

W przypadku zadławienia u kota mamy zaledwie kilka minut na uratowanie mu życia. Oczywiście pierwszym krokiem powinno być niezwłoczne wezwanie weterynarza. Zanim jednak specjalista przyjedzie lub zanim dotrzesz do kliniki, może być już za późno. Jako odpowiedzialny opiekun musisz wiedzieć, jak udzielić kotu pierwszej pomocy na własną rękę.

Oto instrukcja krok po kroku, co należy zrobić, gdy Twój kot zaczyna się dusić.

Pierwsza pomoc przy zadławieniu kota – krok po kroku

  1. Sprawdź pyszczek

Otwórz szeroko pyszczek kota i zajrzyj do środka. Sprawdź dokładnie, czy w gardle lub w okolicach języka nie utkwiło ciało obce – na przykład ość, nitka, fragment zabawki lub kawałek jedzenia.

  1. Wyjmij ciało obce

Jeśli zauważysz przyczynę zatoru, spróbuj delikatnie wyciągnąć przedmiot za pomocą pincety lub własnych palców. Dla opiekuna to ogromny stres, a kot – przerażony sytuacją – może próbować się bronić. Pamiętaj jednak, że działasz w obronie jego życia. Zrób to zdecydowanie, ale ostrożnie, aby nie popchnąć przedmiotu głębiej.

  1. Odwróć kota głową w dół i poklep go

Jeśli nie możesz wyciągnąć przedmiotu palcami, wykorzystaj grawitację:

Chwyć kota za tylne łapy i unieś do góry, tak aby wisiał głową w dół.

Drugą ręką energicznie poklep kota między łopatkami.

Wstrząsy i odpowiednia pozycja mogą pomóc w samoistnym wypadnięciu ciała obcego z dróg oddechowych.

Wykonaj chwyt Heimlicha dla kota

Jeżeli powyższe metody zawiodły, musisz zastosować uciski brzucha (tzw. chwyt Heimlicha). Możesz to zrobić na dwa sposoby, zawsze dbając o to, by głowa kota była skierowana ku dołowi:

Metoda 1: Podnieś kota za tylne łapy (głową w dół) i wolną ręką kilkukrotnie, zdecydowanie naciśnij jego brzuch tuż pod żebrami.

Metoda 2: Podnieś kota i oprzyj go plecami o swoją klatkę piersiową (odwróconego głową w dół). Obejmij go rękami i wykonaj kilka energicznych ucisków na brzuch w kierunku do góry i do siebie.

Ważne zasady na wypadek nagłych wypadków

W sytuacjach kryzysowych panika jest największym wrogiem. Aby działać sprawnie, przygotuj się na nieprzewidziane zdarzenia już teraz:

Zapisz numer do weterynarza: Stały numer do Twojego lekarza weterynarii powinien znajdować się w kontaktach szybkiego wybierania w telefonie.

Znajdź klinikę całodobową: Jeśli Twój weterynarz nie przyjmuje w nocy, koniecznie znajdź i zapisz numer do najbliższej lecznicy 24/7. Upewnij się wcześniej, że jest to placówka, w której personel zawsze odbiera telefony interwencyjne.

Kocia apteczka pod ręką: Trzymaj podstawowe środki pierwszej pomocy dla zwierząt (w tym poręczną pincetę) w jednym, łatwo dostępnym miejscu, o którym wiedzą wszyscy domownicy.

Copyright © by Jennifer World*PL®

Komentowanie jest wyłączone.