Ragdolle są bardzo delikatne, co czyni je doskonałym wyborem, jeśli masz dzieci lub chcesz powiększyć rodzinę.

Coraz częściej odbieram telefon z chęcią zakupu kotka dla dziecka, moje dziecko samo zbierało pieniążki, moje dziecko już wszystko wie na temat kotków,  ależ to cudnie brzmi, ale mnie zapala się czerwona lampka. Zapytacie dlaczego, bo to słodkie i wyjątkowo przyjazne koty ale całkowicie bezbronne wobec otaczającego świata – zwłaszcza dzieci.


Na zdjęciu nasz wychowanek INAKIN wiadomość od jego Rodziny: 
Nasz wspaniały terapeuta:) jedyny w domu, który jest w stanie ukoić nerwy naszej córki z Aspergerem 🙂 przyjaciele na zawsze 🙂

Pomimo, że to dzieci bardzo chcą kota nudzą, proszą i uzbierały sobie na niego pieniążki to decyzja o powiększeniu rodziny o kolejnego domownika musi być jednomyślna z rodzicami.

Kota kupuje osoba dorosła, która będzie w pełni za niego odpowiedzialna przez całe jego życie.
Kot musi jeść, musi mieć żwirek w kuwecie, zabawki, itp…  jako właściciel czworonoga musisz liczyć się z tym, że kotu może przytrafić się choroba lub wypadek i trzeba pojechać do kociego lekarza. Dziecko nie pracuje nie zarobi na jego utrzymanie.
Za kilka lat Twoja dorosła już latorośl wyjedzie na studia lub założy nową rodzinę w której może nie być miejsca dla starszego już kota.

A co tak naprawdę znaczy, że dziecko WSZYSTKO WIE NA TEMAT KOTKÓW? 
Pomimo, że koty są ze mną blisko 20 lat i stale się rozwijam, szkole, biorę udział w kongresach, seminariach i webinariach, nie odważyłabym się tego powiedzieć o sobie.
To dorosły musi dowiedzieć się czym powinien karmić kota, a czego absolutnie mu nie wolno podawać. To dorosły musi dowiedzieć się jaką wodę powinien pić kot, by nie uszkodzić mu nerek.  To dorosły musi dbać i kontrolować czystość kuwety żeby nie zastać niespodzianki np. w pościeli. Oczywiście dziecko może, a wręcz powinno mieć wyznaczone obowiązki wobec czworonoga, ale to dorosły sprawdza czy i jak są wykonane.  Pamiętajcie nauka wymaga czasu, a dzieci najwięcej uczą się przez naśladowanie rodziców. To dorosły musi dowiedzieć się czy w domu nie ma trujących roślin, pilnować kociego zdrowia, musi wiedzieć jak ograniczać koci stres, a przede wszystkim dopilnować relacji  dziecko – kot. 

Sukces dobrej relacji dziecko – kot zależy w dużej mierze od CIEBIE jako właściciela zwierzęcia. To, na co pozwalasz, Twój dostępny czas, Twoja filozofia wychowywania dzieci, Twoje podejście do zwierząt itp…

Jako dorośli przyjmujemy wiele kwestii za oczywiste i znane, jednak najmłodsi dopiero poznają świat i zasady, które nim rządzą. Dzieci nie mają wrodzonego szacunku do zwierząt, tej umiejętności muszą się nauczyć.

Bardzo małe dzieci  uczymy zupełnie inaczej niż starsze. Pamiętaj jednak, że bez względu na ich wiek to od dorosłego zależy, czy i jak wyegzekwuje pozytywne zachowania. Stawianie dziecku wymagań w sposób jasny, spokojny i stanowczy jest sztuką. Janusz Korczak mawiał, że: „Wychowanie dziecka to nie miła zabawa, a zadanie, w które trzeba włożyć wysiłek bezsennych nocy, kapitał ciężkich przeżyć i wiele myśli…”

Rodzicu szanuj zwierzęta, a dziecko też będzie je szanować!

Dziecko musi wiedzieć, że zwierzę to nie jest rzecz. Tak jak człowiek odczuwa – chłód, głód, ból i cierpienie. Tłumacz dziecku, że szarpanie za ogon lub ściskanie uszu kota boli tak samo jak bolałoby dziecko. Przyjmij zasadę, że takie zachowanie jest niedozwolone. Opowiadaj dziecku o tym, że zwierzątko podobnie jak człowiek nie lubi, gdy się mu przeszkadza kiedy śpi. Wiele dzieci ma naturalną skłonność by obdarowywać zwierzęta nadmiarem pieszczot. Jednak dla zwierząt nadmiar ten bywa męczący. Dlatego do rodziców należy pokazanie dziecku jak czule i zarazem bezpiecznie należy obchodzić się ze zwierzętami. Rodzice mogą demonstrować delikatne i powolne głaskanie czworonoga.
Możecie bawić się, że któreś z was jest kotkiem, a druga osoba okazuje mu czułość. Następnie możecie zamienić się rolami. Fajnym sposobem na pokazywanie dzieciom świata fauny jest wspólne oglądanie filmów przyrodniczych, czy czytanie książek o zwierzętach. Na spacerze, przyglądajcie się żywym istotom, mów dziecku, że świat bez któregokolwiek z napotkanych żyjątek nie byłby tak piękny i różnorodny. Wspaniale by było wybrać się do zoo. Zimą możecie zadbać o ptaki – przeczytajcie, jakiego pokarmu latający przyjaciele potrzebują i przygotujcie wspólnie karmnik lub podrzućcie im smakołyki w czasie spacerów. To nauczy dzieci nie tylko empatii i odpowiedzialności, ale też pokaże im, jak odpowiednio opiekować się zwierzęciem.

″O tym kim jesteśmy nie świadczy wykształcenie, majątek, wygląd, talent… ale to jak traktujemy drugiego człowieka″ – Autor nieznanyJa napisałabym, że jak traktujemy wszystkie żywe istoty.

Na zdjęciu nasza wychowanka YOKO.

Stwórz bezpieczną przestrzeń dla swojego kota.

Ważne jest, aby Twój kot miał bezpieczną przestrzeń, do której może się wycofać, jeśli czuje się zagrożony lub czuje się niekomfortowo. Poinformuj dzieci, że jeśli kot idzie w to bezpieczne miejsce, to czas zostawić go w spokoju. Ważne jest, aby wiedziały, jak szanować tę granicę, a  nie wypychały kota na siłę ani go goniły.

Uważnie nadzoruj ich spotkanie.

Jeśli masz  dzieci, które nie miały kontaktu z kotami i nie wiedzą, jak je traktować  to  bardzo ważne jest, abyś nadzorował to spotkanie. Daj swoim dzieciom zabawki do zabawy z  kotkiem i pozwól im nawiązać więź poprzez zabawę. Uważnie obserwuj, jak Twoje dziecko wchodzi z nim w interakcje i od razu wyjaśnij, jakie zachowanie jest niewłaściwe. Małe dzieci zazwyczaj nie są w stanie samodzielnie zrozumieć, jak należy zachowywać się i szanować kota. Jeśli kociak jest zmęczony lub zdenerwowany, zabierz go z powrotem do bezpiecznego miejsca i pozwól mu odpocząć.

Nawet jak Twoje dzieci mają doświadczenie ze zwierzętami domowymi,  powinieneś wyjaśnić im, że nie wszystkie koty są takie same. Niektóre koty lubią być kołysane i noszone na rękach jak dziecko, a inne lubią mieć podparte nogi. Niektóre są bardzo wrażliwe na dotykanie łap lub ogona, podczas gdy inne z miłości kładą się brzuchem do góry. Każdy kot jest inny  Twoje dzieci muszą to zrozumieć.

Kocięta mogą łatwo zranić się podczas zabawy. Szczególnie  w przypadku bardzo małych dzieci, które  nie zdają sobie sprawy, że bawią się brutalnie lub trzymają zbyt mocno.

Ragdoll, to rasa szczególnie tolerancyjna, ale złe zachowanie, takie jak ciągnięcie za ogon, kopanie, krzyki lub łapanie i przytrzymywanie, może spowodować, że nawet najbardziej potulny kot zacznie uciekać, chować się  lub bronić. Na pewno odbije się to na jego zdrowiu.

Na filmiku nasza wychowanka LETYCJA

 

Nie przedstawiaj kota zbyt wielu dzieciom naraz

Co najmniej przez miesiąc (czasem nawet dłużej) po odbiorze kociaka z hodowli nie pozwól na odwiedziny  koleżanek i kolegów Twoich dzieci, wiem jakie to trudne bo każde dziecko chce się nim pochwalić. Koci maluch może być przytłoczony zbyt dużym hałasem i podekscytowaniem. Może to utrudnić zbudowanie dobrego fundamentu zaufania i komfortu w twoim domu. Na obce dziecko nie mamy wpływu.

          Kocięta są bardzo chętne do zabawy. A większość z nich nie zaczyna się uspokajać przez co najmniej dwa lata. Nie tylko są w stanie nadążyć za aktywnymi dziećmi, ale bardzo cieszą się z ich uwagi. Nie ma gwarancji, ale w przypadku ragdolla, jeśli wszyscy się postarają, są ogromne szanse, że Twoje dzieci i kot będą żyć razem w harmonii.

Na zdjęciu nasza wychowanka VERANKA

Pisze ten artykuł, z kilku powodów, pierwszy to nasza kotka FLORENC ur.13.06.2014r, zamieszkała ona w Murzasichle. Niestety pod koniec 2015r.  zadzwonił do mnie jej właściciel, żebym odkupiła od niego koteczkę i jej starszą przyjaciółką kotkę rasy maine coon. Bo ich córka przestała się nimi zajmować, a on i żona nie mają czasu na zajmowanie się kotami. Drugi dotyczy oczekiwań dziecka względem kota. Czasem nie tylko przez dziecko, kot jest traktowany jak pluszak czy lalka.  Kiedy kot zaczyna protestować, właściciele są rozczarowani, przecież kupiliśmy dziecku ragdolla,  miał dać się nosić na rękach, siedzieć w wózku z lalkami czy na kolanach. Facebook-owe fora zapełnione są ostatnio takimi wpisami. Ja sama miałam sytuację kiedy dziecko po odbiorze kota z hodowli nie wypuszczało kocurka z objęć kilkanaście godzin, mama zadzwoniła do mnie co robić bo kot się zaczął wyrywać.  A ja się pytam czy zastanowił się ktoś czy kotu nie chce się do kuwety, nie jest głodny, albo nie jest zmęczony. Czy kot miał być zabawką, nianią zastępującą rodziców czy kolejnym członkiem rodziny?

Na zdjęciu nasz wychowanek GANDALF

Powiązane artykuły proszę przeczytaj

FAQ odpowiedzi na najczęściej zadawane pytana – tu są też pytania do Was  TUTAJ »

Ragdoll a dziecko TUTAJ »

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *