Dzieje się magia, a moje hodowlane serce dosłownie pęka z dumy!

Jako hodowca zawsze marzę o tym, aby moje ragdolle trafiały do najlepszych domów. Ale to, co wydarzyło się teraz, przerosło moje najśmielsze oczekiwania! Poznajcie historię przyjaźni, dla której odległość ponad 100 kilometrów nie stanowiła żadnej bariery! Dwie cudowne rodziny z dwóch różnych miast, z których każda ma pod swoimi skrzydłami parkę moich ragdollowych wychowanków, złapały niesamowity kontakt. Kiedy w jednym z domów miał zaczynać się wielki remont, rozwiązanie mogło być tylko jedno. Koty spakowały swoje kuwety, transportery i ruszyły w ponad stukilometrową podróż, aby zamieszkać u „kociego rodzeństwa”! Efekt? Zamiast terytorialnych wojen mamy podwójną dawkę ragdollowego relaksu. Cztery „szmaciane lalki”…

Czytaj dalej