Królestwo na miarę kocich potrzeb. Co naprawdę oznacza dla mnie „koci pokój”?
Dla wielu osób dom to po prostu cztery ściany. Dla hodowcy i miłośnika kotów dom to przestrzeń, którą dzieli się z niezwykłymi stworzeniami. Kiedy myślę o kocim pokoju, nie mam na myśli zwykłego pomieszczenia wypełnionego przypadkowymi zabawkami. Dla mnie to prawdziwy azyl – przemyślana, bezpieczna i komfortowa przestrzeń, która w stu procentach zaspokaja naturalne instynkty moich podopiecznych: od wspinaczki i drapania, przez szaloną zabawę, aż po święty, niczym niezakłócony odpoczynek.
Co ważne, kocio-ludzki pokój to strefa dwukierunkowa. Dobrze zaprojektowane wnętrze to także miejsce dla opiekuna. To właśnie tutaj, w otoczeniu mruczących przyjaciół, budujemy najsilniejsze więzi, obserwujemy ich rozwój i po prostu odpoczywamy, ciesząc się ich dobrostanem.
A ponieważ potrzeby kotów ewoluują, a czas nie stoi w miejscu, nadszedł moment na wielkie zmiany.
Czas na zmiany, czyli ewolucja kociej przestrzeni
Przez ostatnie trzy lata sercem naszego pokoju był rozbudowany plac zabaw nr 5 od firmy Drapaki Rufi. Choć służył nam dzielnie, intensywne użytkowanie zrobiło swoje – słupy zaczęły się strzępić, a całość straciła swój pierwotny urok. Czas na nowy rozdział i jeszcze lepsze wykorzystanie przestrzeni!
Tym razem stawiamy na maksymalną oszczędność miejsca i nowoczesny design. Klasyczny, stojący drapak ustąpi miejsca potężnemu drzewu przykręcanemu bezpośrednio do ściany. To genialne rozwiązanie, zwłaszcza w miejscach, gdzie każdy metr podłogi jest na wagę złota. Drapak ścienny staje się integralną częścią architektury wnętrza, dając kotom upragnioną przestrzeń pionową, a nam – swobodę poruszania się.
W nowej aranżacji nie zabraknie elementów dostosowanych do każdego wieku naszych kotów:
Dla seniorów (naszych kochanych 15, 14, 13 i 12-latek): Zamontujemy serię solidnych półek z miękkimi rozetami, które starsze kotki wręcz uwielbiają. Umożliwią im one bezpieczny odpoczynek na wysokościach, bez konieczności wykonywania zbyt forsownych skoków.
Dla kocich maluchów: Pojawią się fascynujące tuby i nowe, stabilne słupy do drapania, które pomogą rozładować niespożytą energię i nauczą prawidłowych nawyków.
Dla kocio-mam: Całkowicie wymienimy porodówki – zarówno te drewniane, zapewniające pełną prywatność i spokój, jak i przytulne, materiałowe wersje.
Bajkowy ogród i detale, które tworzą klimat
Sam drapak i półki to jednak tylko szkielet. Prawdziwą duszę wnętrza tworzą dodatki i estetyka. Cała ścienna konstrukcja zostanie zamontowana na tle wielkoformatowego muralu przedstawiającego rozłożystą wierzbę rosnącą w bajecznie kolorowym ogrodzie. Dzięki temu pokój zyska głębię i magiczny, uspokajający klimat.
Zgodnie z motywem przewodnim, przestrzeń wypełni się tematycznymi akcesoriami. Nie zabraknie u nas:
Miękkich, welurowych poduszek w kształcie kwiatów, dyń i liści,
Naturalnych, wiklinowych kryjówek, idealnych na głęboki sen,
Rozrzuconych tu i ówdzie materiałowych myszek i motyli, które będą prowokować do bezpiecznych polowań.
Kolejny krok: Jesienny las w porodówce
Zmiany w głównym pokoju to dopiero początek naszej wnętrzarskiej rewolucji. Drugie pomieszczenie, które przeznaczone jest na kocią porodówkę, również przejdzie całkowitą metamorfozę. Już tej jesieni zmienimy je w tajemniczy, bezpieczny las. Chcę, aby przychodzące na świat maluchy oraz ich dzielne mamy od pierwszych chwil otoczone były spokojem, harmonią i pięknem natury.
Koci pokój to żywy organizm – zmienia się razem z naszymi kotami i ich potrzebami. Projektowanie go to ogromna radość, ale i odpowiedzialność. Jestem przekonana, że nowa, ścienna aranżacja z motywem bajkowego ogrodu spełni oczekiwania nawet najbardziej wymagających, kocich koneserów
Zdjęcia dokumentujące etapy powstawania muralu oraz montażu dekoracji.









