Jestem przeciwko wypuszczaniu kotów

Bezpieczny dom, szczęśliwy kot.

Wokół kociej natury narosło wiele mitów. Najbardziej krzywdzący z nich głosi, że kot zamknięty w czterech ścianach jest nieszczęśliwy, a trzymanie go wyłącznie w domu to „tortura”. Jako hodowca  spotykam się z tym stwierdzeniem zadziwiająco często. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna. Zatrzymując mruczka w bezpiecznej przestrzeni, nie krzywdzimy go – wręcz przeciwnie, chronimy jego zdrowie i życie.

Dla kotów rasy ragdoll, dom to jedyne bezpieczne środowisko. Warto jednak zadać sobie pytanie: jak zaaranżować tę przestrzeń, by była dla kota prawdziwym rajem, a nie nudną klatką?

 
Na zdjęciu nasza KLARA

Na zdjęciu nasza KLARA

Świat za oknem: wolność czy śmiertelne niebezpieczeństwo?

Wypuszczanie kota samopas, bez nadzoru, to wystawianie go na ogromne ryzyko. Poza bezpiecznym domem na mruczka czeka długa lista śmiertelnych zagrożeń:

Rozpędzone samochody – koty nie znają przepisów drogowych i nie potrafią ocenić prędkości nadjeżdżającego pojazdu.

Drapieżniki i inne zwierzęta – lisy, wałęsające się psy oraz agresywne, bezdomne koty.

Zagrożenia chemiczne i biologiczne – trutki na szczury, toksyczne opryski oraz kleszcze roznoszące groźne choroby.

Choroby zakaźne – nieuleczalne wirusy (takie jak FIV czy FeLV), którymi kot może zarazić się przez kontakt z dzikimi pobratymcami.

Ludzie – niestety, na świecie wciąż nie brakuje osób, którym daleko do miana miłośników zwierząt.

W przypadku ragdolli sytuacja jest jeszcze bardziej dramatyczna. To koty o specyficznym, niezwykle łagodnym temperamencie. Są niemal całkowicie pozbawione silnego instynktu samozachowawczego i agresji obronnej. W obliczu zagrożenia ragdolla często paraliżuje strach. Nie ucieknie błyskawicznie na drzewo, gdy zacznie gonić go pies, lis lub człowiek. On po prostu nie wie, że powinien uciekać i nie rozumie, że ulica niesie niebezpieczeństwo. Dom i zabezpieczony teren wokół niego to jego jedyny azyl.

Zabezpieczone balkony, tarasy i woliery – bezpieczny łyk wolności

Czy miłość do otwartych przestrzeni i świeżego powietrza musi oznaczać niebezpieczeństwo? Absolutnie nie! Jestem zwolenniczką dawania kotom dostępu do świata zewnętrznego, ale wyłącznie w sposób kontrolowany i w 100% bezpieczny.

Wspaniałym rozwiązaniem, które łączy kocie pragnienie obserwacji z pełnym bezpieczeństwem, są:

Zabezpieczone balkony i tarasy – solidna, profesjonalna siatka to absolutny priorytet. Pozwala kotu wygrzewać się na słońcu i obserwować ptaki, podczas gdy Ty masz pewność, że mruczek nie wypadnie ani nie ucieknie spłoszony nagłym dźwiękiem.

PL*Jennifer World HAAKON

PL*Jennifer World HAAKON

Woliery ogrodowe – jeśli dysponujesz ogrodem, budowa woliery to najwspanialszy prezent, jaki możesz sprawić swojemu ragdollowi. Odpowiednio wyposażona – w półki, pnie do wspinania i kryjówki – staje się dla kota bezpiecznym placem zabaw na świeżym powietrzu, w którym lisy, psy czy samochody nie stanowią żadnego zagrożenia.

Minimalizm w salonie kontra kocia natura

W rozmowach z przyszłymi opiekunami naszych kociąt czasem słyszymy: „Uwielbiamy otwarte przestrzenie, mamy puste ściany i czyste podłogi. Po co nam drapak? Kot pewnie i tak nie będzie z niego korzystał. Czy nie wystarczy zwykłe legowisko?”.

Później od nowych Rodzin otrzymujemy zdjęcia. Widzimy na nich dorosłego, dużego ragdolla wciśniętego w miniaturowy, niestabilny drapaczek, który upchnięto głęboko w ciemnym kącie pokoju – tylko po to, by „nie psuł nowoczesnego widoku”. To poważny błąd w rozumieniu kociej psychiki.

Ragdoll to stworzenie niezwykle ciekawe świata, które uwielbia eksplorować. Jako zwierzę terytorialne ma bardzo silną potrzebę patrolowania swojego otoczenia. Aby czuć się stabilnie, musi mieć możliwość fizycznego oznakowania swojego terytorium. Robi to na różne sposoby: poprzez ocieranie się policzkami (zostawianie feromonów) oraz drapanie powierzchni pionowych i poziomych.

Jeden mały kącik to za mało. Kot potrzebuje punktów strategicznych w całym domu, na różnych poziomach, wzdłuż swoich codziennych tras. Taki obchód mruczek wykonuje wielokrotnie w ciągu dnia. Jeśli nie damy mu do tego odpowiednich mebli, zacznie niszczyć nasze. Warto przy tym pamiętać, że nowoczesny drapak nie musi szpecić – na rynku dostępne są piękne, ekskluzywne meble dla kotów, które idealnie wpisują się w designerskie wnętrza, stanowiąc ich ozdobę.

Jak uszczęśliwić ragdolla w domu?

Kot, który nie opuszcza samowolnie mieszkania, może być uosobieniem szczęścia. Wystarczy zadbać o jego potrzeby:

  1. Buduj przestrzeń w górę (tzw. kotyfikacja)
    Jeśli masz mały metraż, nie ograniczaj się do podłogi. Zamontuj na ścianach specjalne półki dla kotów lub stwórz bezpieczne ścieżki nad meblami. Pozwól kotu zorganizować sobie bezpieczne legowisko na komodzie lub regale. Koty uwielbiają obserwować wszystko z góry. Wysokość daje im poczucie kontroli i bezpieczeństwa – a to fundament kociego spokoju i stabilizacji.
  2. Zaspokój potrzebę polowania
    Kot w domu nie musi polować na żywe myszy, by realizować swoją naturę. Wystarczy kilka pomysłowych zabawek: wędki, piłeczki czy tunele, które zaangażują jego zmysły.
  3. Zabezpiecz okna
    Oprócz balkonu czy woliery, zabezpieczenie okien (w tym okien uchylnych!) to absolutna konieczność, która chroni kota przed śmiertelnym zaklinowaniem lub upadkiem.

Trzymanie mruczka w domu i na bezpiecznym, zabezpieczonym terenie nie jest ograniczaniem jego wolności ani torturą. To najwyższy przejaw odpowiedzialności, troski o jego zdrowie oraz miłości do zwierzęcia, które w pełni od nas zależy. Odpowiednio urządzona przestrzeń w domu oraz bezpieczna woliera lub balkon w zupełności wystarczą, by stworzyć ragdollowi z Jennifer World*PL szczęśliwy świat na całe długie lata.

Coraz częściej spotykamy ludzi spacerujących z kotem na smyczy. Zanim jednak dołączycie do tego grona przemyślcie proszę wszystkie za i przeciw. Przeciw na pewno jest więcej niż za. Zapraszam Państwa do przeczytania całego artykułu  TUTAJ »

 
Na zdjęciu nasza wychowanka HILA mieszkająca w Niemczech

Na zdjęciu nasza wychowanka HILA mieszkająca w Niemczech

Uwaga!!!

Nie wszystkie koty będą dobrze czuły się na zewnątrz. Spacer ma być przyjemnością, a nie źródłem stresu. Jeżeli naszemu kotu nie przypadły do gustu spacery na smyczy, boi się, bądź jest zestresowany, to go do tego nie zmuszajmy.

Na zdjęciach nasz wychowanek ROLF na odpowiednio zabezpieczonym ogrodzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *