Świąteczne trucizny dla kota, nie tylko te grudniowe
Wyobraźmy sobie taki świąteczny obrazek. Sielanka, choinka, zastawiony smakołykami stół i rodziny nastrój. Domownicy siedzą przy stole, zajadają się karpiem i zerkają na telewizor, czekając na ulubione fragmenty „Kevina samego w domu”. Nagle ktoś zauważa, że leżący do tej pory spokojnie pies, ulubieniec rodziny, zaczyna się dziwnie zachowywać. Staje się nerwowy, kręci się w miejscu, wylizuje pysk, chwieje się, w pewnej chwili zaczyna wymiotować. Rodzinna wigilia z kameralnej biesiady w ciągu kilku minut zmienia się w paniczną eskapadę do jedynego dyżurującego o tej porze lekarza weterynarii, gdzieś, na drugim końcu miasta. A można było tego uniknąć. Zwierzęta domowe, zarówno…









