YouTube RSS

WIKTORIA Jennifer World*PL

 

Urodzona 27.03.2017r.
Umaszczenie colourpoint w kolorze blue tabby czyli prążkowana
RAG a 21
Rodzice / parents 

SC ALEKSANDRA Jennifer World*PL  &  SC ROLAND Jennifer World*PL

Najwspanialszy koci charakter.

Wspaniała wiadomość od Rodziny WIKI, Ogromne gratulacje życzymy Jureczkowi szczęśliwego dzieciństwa.

Dzień dobry ? Dawno nie pisałam, bo mieliśmy w domu trochę szaleństw z nowym domownikiem, ale najwyższa pora zdać raport, a właściwie – pochwalić nasze cudowne kociątko za charakter i Panią za jej wychowanie. Już od pierwszych chwil – kiedy przyjechaliśmy z małym ze szpitala – była bardzo grzeczna i łagodna. Od razu zainteresowała się nim i obwąchała, ale ani przez chwilę nie baliśmy się, że zacznie się z nim „bawić” (np. naskoczy z pazurkami czy ząbkami). Jedynym problemem na początku było to, że kiedy zaczynał płakać, strasznie ją to przerażało i uciekała na drugi koniec mieszkania, chowając się w jakimś ulubionym bezpiecznym kącie. Z tego też powodu przez kilka dni właściwie nie wchodziła do sypialni – gdzie póki co stoi łóżeczko – mimo, że wcześniej każdą noc spędzała z nami w łóżku. Na szczęście po kilku dniach się oswoiła z sytuacją i najpierw zaczęła z powrotem przychodzić do nas do łóżka i nawet przesypiać część nocy (choć wciąż z pewną rezerwą), a później nawet przestał jej przeszkadzać płacz – teraz jak mały płacze, potrafi siedzieć tuż obok spokojnie, albo nawet mruczeć/tulić się do nas. Czasami też mamy wrażenie, że patrzy na nas z wyrzutem – jakby chciała powiedzieć „co zrobiliście mojemu braciszkowi?” ? W tym momencie nawet często wchodzi do łóżeczka i zamiast spać u nas między poduszkami, śpi obok niego. Cały czas jest przy tym kochana i miziasta, i absolutnie nie dała nam powodów do obaw. Widać, że do dziecka ma zupełnie inny stosunek niż do nas i nie bawi się z nim, nie atakuje, nie reaguje na jego ruchy „polowaniem” (podczas gdy np. bardzo lubi atakować w łóżku nasze stopy, kiedy nimi ruszamy – ale Jurka nie). Ogólnie widać, że cała ta sytuacja trochę zmieniła nasze relacje – teraz już np. nie chodzi za nami jak tylko idziemy do innego pomieszczenia, ale np. potrafi zostać sobie w salonie w rozecie jak my idziemy do sypialni (co wcześniej się nie zdarzało – wystarczyło się ruszyć z miejsca, a ona już biegła za człowiekiem), ale proszę się nie obawiać – to nie jest takie całkowite wycofanie. Od pierwszego dnia z Jurkiem w domu zwracaliśmy uwagę, żeby nie czuła się zaniedbana/opuszczona (np. jak ja się zajmowałam małym, to mąż brał ją na ręce/na kolana i miział) i widać, że to zadziałało. Wciąż sporo do nas przychodzi, mruczy, przymila się. Zdecydowanie nie daliśmy jej odczuć, że jest mniej ważna (bo nie jest) i wydaje mi się, że mimo niewielkich zmian w zachowaniu ona też się tak nie czuje. Zresztą nawet w tej chwili, jak to piszę, leży mi na biurku tuż obok komputera. Żeby było śmieszniej, dopiero teraz zaczęła wchodzić na kolana albo pozwala się kłaść na kolanach i tak zostaje. Przez trzy miesiące rekord utrzymania jej na kolanach to było jakieś 10 sekund, bo zawsze od razu uciekała (nie od nas – na przykład kładła się na kanapie tuż obok, ale absolutnie NIE chciała być na kolanach), a teraz nagle leży i mruczy i mruczy i mruczy i ani myśli się ruszać – więc są też zmiany całkiem na plus ? Podsumowując – wychodzi na to, że Freja i Jurek będą dla siebie wspaniałym, kochającym się rodzeństwem i w chwilach takich jak te ostatnie dni naprawdę wychodzi jej cudowny charakter i dobre wychowanie. Jesteśmy strasznie szczęśliwi, że zdecydowaliśmy się na tę rasę i że trafiła nam się tak słodka, rozkosznie łagodna koteczka. I bardzo, bardzo dziękujemy za cały Pani wkład w jej wychowanie ?

Pierwsze wieści z nowego domu.

Dzień dobry, od paru dni się zbierałam do wysłania jakichś nowych zdjęć, ale nasza kicia to żywe srebro – po prostu nie da się jej sensownie uchwycić, pstrykam pięć zdjęć, a z tego co najmniej cztery rozmazane… Jednak powoli się udało coś nazbierać, a przy okazji możemy się pochwalić nowym drapakiem. ? (W tym miejscu bardzo dziękuję za pomoc w wyborze modelu – w 100% trafiony!) Nasza księżniczka pokazuje, że w pełni zasługuje na swoje nowe imię – Freja, jak nordycka bogini miłości, najpiękniejsza spośród wszystkich bogiń. Jest naszym małym cudeńkiem, oboje z mężem uśmiechamy się za każdym razem, jak tylko na nią spojrzymy. Każde jej przeciągnięcie, ziewnięcie, każde machnięcie łapką nas rozczula. Poza cudną urodą ma też wspaniały charakter. Jest odważna i baaaardzo, ale to bardzo towarzyska – wystarczy wyjść na minutę z pokoju, a ona natychmiast biegnie za człowiekiem, nawet jeśli jeszcze przed momentem słodko spała. Jeśli natomiast mimo wszystko siedzi sama przez chwilę w innym pomieszczeniu – wystarczy zawołać (już zaczyna reagować na imię!) i przybiegnie. Wydaje się przy tym bardzo mądra – niemalże jakby rozumiała, co się do niej mówi. Poza „nie gryź sznurówek” – tego jeszcze nie opanowała. ? Trzy lata po odejściu mojej ostatniej kotki już zapomniałam, ile szczęścia może dać taka puchata kulka w domu. Jak niesamowicie przyjemne jest codzienne budzenie się do mruczącego budzika, leżącego na poduszce… Bo Freja wybrała sobie jedną z moich poduszek, i o ile nie zawsze jest z nami jak zasypiamy, to niemalże każdego ranka budzimy się z kicią między naszymi głowami. Przy tym najdrobniejszy ruch w jej otoczeniu od razu włącza mruczenie. ?

Nie minęły nawet trzy pełne tygodnie, od kiedy kicia mieszka z nami, a już nie wyobrażamy sobie bez niej życia. Dziękujemy za odchowanie tego cudeńka specjalnie dla nas. ?
Pozdrawiam

Kocie, mądry monarcho, tajemniczy, skryty czyż nasze smukłe palce ciężkie od pierścieni godne są twojej czarnej i białej słodyczy i pyszczka z aksamitu i drogich kamieni ?” Charles Baudelaire

Copyright  © by Jennifer World*PL

© Jennifer World*PL